Bezpowrotnie minęło lato 2019, a wraz z nim koncerty i wydarzenia warte zapamiętania. Każdemu miłośnikowi muzyki wspomnienia będą wiązać się z jakimś konkretnym utworem. Jeżeli wierzyć plebiscytom RMF FM i Polsatu, to dla większości polaków będzie to „Za krokiem krok” w wykonaniu Cleo. Owszem wokalistkę lubię i cenię za wspaniałą twórczość, a w/w piosenka jest naprawdę świetna. Prosty tekst i skoczna muzyka szybko wpadają w ucho, jednak to nie ją wybierałam na letnie wieczory.
Dla mnie niekwestionowanym królem minionych wakacji był utwór zespołu Jubël. Tu muszę się przyznać że nie bardzo lubię przeróbki ale tym dwóm szwedom remak wyszedł lepiej niż oryginał.

Hit idealny na lato – „On The Beach”

Pamiętam że był to jeden z tych dni, w które niemal wszystko sprzeciwia się przeciw człowiekowi. Pogoda do bani, współpracownicy wbijają szpile, a na drogach niemiłosierne korki. Jeżdżąc po mieście nie lubię mieć jakiejkolwiek muzyki, jednak wtedy stojąc w sznurze aut włączyłam radio i po raz pierwszy usłyszałam JĄ. Zapewne tylko mi się wydaje, ale jakby na chwilę wyjrzało słońce (i to wcale nie świecąc mi w oczy ;)).